Czy obietnica skrócenia tygodnia pracy do 35 godzin, złożona przez Koalicję Obywatelską, zostanie zrealizowana w obecnej kadencji Sejmu? Analiza tego postulatu wymaga spojrzenia poza proste deklaracje, uwzględniając złożone czynniki polityczne, ekonomiczne i społeczne. W niniejszym artykule przyjrzymy się, jakie kroki podjął rząd, jak przebiega kluczowy program pilotażowy oraz jakie są nastroje wśród pracowników, pracodawców i ekspertów, aby ocenić realne szanse na wprowadzenie zmian w Kodeksie pracy.
Realizacja 35-godzinnego tygodnia pracy w tej kadencji: szanse i wyzwania
- Postulat Koalicji Obywatelskiej zakłada skrócenie tygodnia pracy do 35 godzin.
- Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nadzoruje pilotażowy program skracania czasu pracy.
- W programie bierze udział około 90 firm, testy potrwają cały 2026 rok, a wyniki będą dostępne w pierwszej połowie 2027 roku.
- Decyzja o zmianach w Kodeksie pracy zostanie podjęta po analizie rezultatów pilotażu.
- Postulat ma duże poparcie wśród pracowników, ale pracodawcy są podzieleni.
- Wewnątrz rządu występują rozbieżności w podejściu do tematu skrócenia czasu pracy.

Obietnica wyborcza a rzeczywistość: Co się dzieje ze skróceniem tygodnia pracy?
Przypomnienie postulatu: Co dokładnie obiecała Koalicja Obywatelska?
Jednym z kluczowych haseł wyborczych Koalicji Obywatelskiej było wprowadzenie 35-godzinnego tygodnia pracy. Postulat ten zakładał skrócenie wymiaru czasu pracy przy jednoczesnym zagwarantowaniu utrzymania dotychczasowego poziomu wynagrodzenia. Była to obietnica skierowana do szerokiego grona wyborców, obiecująca poprawę równowagi między życiem zawodowym a prywatnym.
Od obietnicy do działania: Jak rząd podchodzi do tematu 35-godzinnego tygodnia pracy?
Obecne działania rządu w kierunku realizacji tej ambitnej obietnicy skupiają się przede wszystkim na starannie zaplanowanym programie pilotażowym. To właśnie przez pryzmat praktycznych testów ministerstwo zamierza ocenić potencjalne skutki i wykonalność tak znaczącej zmiany w organizacji pracy. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) odgrywa w tym procesie centralną rolę, koordynując wszystkie działania związane z badaniem wpływu krótszego tygodnia pracy.
Stanowisko Ministerstwa Pracy: Deklaracje i pierwsze kroki
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, pod nadzorem minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, mocno akcentuje swoje zaangażowanie w realizację postulatu skrócenia czasu pracy. Zgodnie z publicznymi deklaracjami, do końca obecnej kadencji rządu, czyli najpóźniej do 2027 roku, mają zostać wprowadzone przepisy umożliwiające skrócenie tygodnia pracy. Resort analizuje obecnie dwa główne scenariusze: wprowadzenie pełnego 35-godzinnego tygodnia pracy rozłożonego na pięć dni lub alternatywnie, wdrożenie 4-dniowego tygodnia pracy, co może oznaczać pracę przez 40 godzin w skróconym cyklu lub faktyczne skrócenie do 35 godzin w ciągu czterech dni.
Rządowy program pilotażowy: Kluczowy test przed wielką zmianą?
Na czym polega pilotaż "Skrócony czas pracy – to się dzieje! "?
Program pilotażowy "Skrócony czas pracy to się dzieje!" stanowi kluczowy etap w procesie oceny realności wprowadzenia 35-godzinnego tygodnia pracy. Jego głównym celem jest przetestowanie różnych modeli skracania czasu pracy w rzeczywistych warunkach rynkowych, zanim zostaną podjęte jakiekolwiek decyzje o zmianach w Kodeksie pracy. Jest to szansa na zebranie danych i doświadczeń, które pozwolą ocenić potencjalne korzyści i wyzwania związane z taką reformą.
Kto bierze udział w teście? Kulisy naboru i profil uczestników
Nabór do programu pilotażowego został zakończony w październiku 2025 roku. Zainteresowanie było ogromne zgłosiło się blisko 2000 firm, z czego do udziału zakwalifikowano około 90. Jest to jedno z największych tego typu przedsięwzięć w całej Europie, co świadczy o skali zainteresowania i potencjalnym znaczeniu jego wyników. Udział tak wielu zróżnicowanych podmiotów pozwoli na zebranie szerokiego spektrum danych.
Jakie modele są testowane? (4-dniowy tydzień vs. 7-godzinny dzień)
W ramach pilotażu badane są dwa główne modele skrócenia czasu pracy. Pierwszy z nich to klasyczny 35-godzinny tydzień pracy, rozłożony na tradycyjne pięć dni roboczych. Drugi model to 4-dniowy tydzień pracy, który może przyjmować różne formy od 40 godzin pracy w ciągu czterech dni, po faktyczne skrócenie do 35 godzin w tym samym, czterodniowym cyklu. Testowanie tych wariantów pozwoli ocenić ich efektywność w praktyce.
Kluczowy harmonogram: Kiedy poznamy wyniki i co z nich wyniknie?
Harmonogram programu pilotażowego jest precyzyjnie określony. Testy w firmach uczestniczących w projekcie potrwają przez cały rok 2026. Najważniejszy etap nastąpi jednak w pierwszej połowie 2027 roku, kiedy to zaplanowane jest podsumowanie i szczegółowa analiza zebranych wyników. To właśnie na podstawie tych danych rząd podejmie kluczowe decyzje dotyczące ewentualnego wprowadzenia zmian w Kodeksie pracy, co oznacza, że ostateczne rozstrzygnięcia zapadną tuż przed końcem obecnej kadencji parlamentu.
Głosy w debacie: Kto jest za, a kto przeciw?
Pracownicy kontra pracodawcy: Czy da się pogodzić ich interesy?
Zdecydowana większość pracowników, bo aż 62%, popiera postulat skrócenia tygodnia pracy do 35 godzin, widząc w tym szansę na lepszy work-life balance i redukcję stresu. Z drugiej strony, środowisko pracodawców jest mocno podzielone około 43% opowiada się za zmianami, podczas gdy podobny odsetek wyraża swoje obawy. Argumenty zwolenników skupiają się na potencjalnym wzroście produktywności i motywacji pracowników, podczas gdy przeciwnicy wskazują na ryzyko wzrostu kosztów zatrudnienia i utratę konkurencyjności na rynku międzynarodowym.
Głosy wewnątrz koalicji: Czy wszyscy w rządzie mówią jednym głosem?
W obrębie samej koalicji rządzącej dostrzec można pewne rozbieżności w podejściu do kwestii skrócenia czasu pracy. Przykładem mogą być słowa Ministra Finansów, który w marcu 2025 roku zaznaczył, że jego resort nie prowadzi prac nad wprowadzeniem takich zmian. Sugeruje to, że choć Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej jest aktywne, inne kluczowe resorty mogą podchodzić do tematu z większą ostrożnością, co może wpłynąć na ostateczne decyzje polityczne.
"Minister Finansów w marcu 2025 roku stwierdził, że jego resort nie pracuje nad wprowadzeniem takich zmian."
Co mówią eksperci? Analiza potencjalnych skutków gospodarczych i społecznych
Eksperci wskazują na złożoność potencjalnych skutków gospodarczych i społecznych wprowadzenia 35-godzinnego tygodnia pracy. Z jednej strony, możliwe jest zaobserwowanie wzrostu produktywności wynikającego z lepszego wypoczynku pracowników, co może pozytywnie wpłynąć na PKB. Z drugiej strony, istnieje ryzyko wzrostu kosztów pracy, co może przełożyć się na inflację lub zmniejszenie konkurencyjności polskich firm. W wymiarze społecznym, skrócenie czasu pracy może przyczynić się do poprawy zdrowia psychicznego obywateli, zmniejszenia wypalenia zawodowego oraz zmian w modelach konsumpcji i spędzania wolnego czasu.
Pionierzy zmian: Gdzie w Polsce pracuje się już krócej?
Samorządy na czele: Przykłady Włocławka i Szczecinka
Niektóre samorządy już teraz wyprzedzają ogólnokrajowe inicjatywy legislacyjne, wprowadzając 35-godzinny tydzień pracy dla swoich pracowników. Przykładem są Włocławek i Szczecinek, gdzie urzędnicy pracują krócej, nie czekając na ewentualne zmiany w Kodeksie pracy. Te lokalne inicjatywy pokazują, że skrócenie czasu pracy jest możliwe do wdrożenia w praktyce, nawet bez centralnych regulacji.
Jakie są pierwsze wnioski z wdrożeń na mniejszą skalę?
Pierwsze obserwacje z wdrożeń 35-godzinnego tygodnia pracy na mniejszą skalę, na przykład w samorządach, sugerują pozytywne efekty. Pracownicy wykazują większe zadowolenie i zaangażowanie, a efektywność pracy często utrzymuje się na podobnym poziomie lub nawet ulega poprawie. Choć pojawiają się pewne wyzwania organizacyjne, ogólny bilans wydaje się być korzystny, co może stanowić dobry prognostyk dla szerszych zmian.
Czy KO zdąży w tej kadencji? Analiza szans i potencjalnych przeszkód
Największe wyzwania: Stan gospodarki i finanse publiczne
Ostateczna decyzja o wprowadzeniu 35-godzinnego tygodnia pracy w tej kadencji będzie w dużej mierze zależeć od ogólnego stanu polskiej gospodarki oraz kondycji finansów publicznych. W okresach spowolnienia gospodarczego lub wysokiego deficytu budżetowego, rząd może być mniej skłonny do wprowadzania zmian, które mogą generować dodatkowe koszty. Te czynniki makroekonomiczne stanowią potencjalnie największe wyzwania dla realizacji postulatu.
Kluczowe daty: Jak wyniki pilotażu (2027) wpłyną na ostatni rok kadencji?
Wyniki programu pilotażowego, które poznamy w pierwszej połowie 2027 roku, zbiegają się z ostatnim rokiem obecnej kadencji Sejmu. Taka sytuacja może wywołać presję czasową na rządzących, zmuszając ich do szybkiego podjęcia decyzji. Jednocześnie, bliskość końca kadencji może sprawić, że politycy będą bardziej skłonni do podejmowania śmiałych, choć potencjalnie kontrowersyjnych, kroków, aby zrealizować obietnice wyborcze.
Przeczytaj również: Kiedy Tusk był premierem? Kluczowe daty i wydarzenia jego rządów
Potencjalne scenariusze: Całkowite wdrożenie, dalsze testy czy odłożenie decyzji?
Po zakończeniu programu pilotażowego możliwe są trzy główne scenariusze. Po pierwsze, rząd może zdecydować się na całkowite wdrożenie zmian w Kodeksie pracy, skracając czas pracy dla wszystkich zatrudnionych. Po drugie, wyniki pilotażu mogą okazać się obiecujące, ale na tyle niejednoznaczne, że konieczne będą dalsze testy lub rozszerzenie programu. Wreszcie, trzeci scenariusz zakłada odłożenie decyzji na kolejną kadencję, jeśli wyniki pilotażu będą niekorzystne, sytuacja gospodarcza się pogorszy, lub w ramach koalicji nie uda się osiągnąć konsensusu.
Ostateczna decyzja polityczna i legislacyjna w tej kadencji będzie zależeć od kompleksowej analizy wyników pilotażu, aktualnej sytuacji gospodarczej oraz zdolności do osiągnięcia konsensusu w ramach koalicji rządzącej.
